Relacja z praktyk

Wywiad z Pauliną Ślązak, studentką psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Paulina, wspólnie z Martą Wielgo z tej samej uczelni, odbyła praktykę w PPC w okresie maj-sierpień 2009.

Pytanie: Jak dowiedziałaś się o PPC?
Paulina: O PPC dowiedziałam się poprzez wyszukiwarkę internetową. Szukając informacji o psychologach w Londynie, w jednym z artykułów natknęłam się na nazwę organizacji, po czym weszłam na jej stronę internetową i tak to się zaczęło…

Z jakimi oczekiwaniami jechałaś do Londynu?
Pamiętam, że jeśli chodzi o moje uczucia to, kiedy tu jechałam towarzyszyły mi głównie obawa i ciekawość, czyli to, co zazwyczaj czujemy przed nieznanym. Natomiast moimi najważniejszymi oczekiwaniami było zdobycie doświadczenia, które później będę mogła wykorzystać przy poszukiwaniu pracy a także przeżycie niezapomnianej przygody. Nie ukrywam, że oba te oczekiwania się spełniły.

Czy praktyka PPC wyglądała tak jak się jej spodziewałaś?
Przyjeżdżając nie do końca potrafiłam sobie wyobrazić jak będzie wyglądała moja praca. Czytałam wiele o działalności PPC, ale nie byłam pewna, jak to wygląda  w praktyce. Dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że się nie zawiodłam. Nauczyłam się tu wielu cennych rzeczy, które mam nadzieję zaowocują w przyszłości. Poznałam wielu ciekawych ludzi, co w pewnym stopniu również przyczyniło się do mojego rozwoju.

Co bylo najciekawszą i najmniej ciekawą częścią praktyki?
Wszystko było na swój sposób ciekawe, bo wszystko było dla mnie nowe. Jednak jeśli miałabym wymienić, to najciekawsze było zaplanowanie i przeprowadzenie mini warsztatu  z asertywności. Do tej pory brałam udział w takich warsztatach jako uczestnik, dlatego wcielenie się w rolę szkoleniowca było nie lada wyzwaniem. Również miło wspominam pisanie artykułów do Dziennika Polskiego a także zorganizowany przeze mnie projekt integracyjny, jakim było wspólne wyjście członków PPC do National Gallery w Londynie. Najmniej ciekawe było dla mnie sporządzanie dziennych raportów z mojej pracy. Jednak teraz, patrząc na to z perspektywy czasu cieszę się, że się tego tu nauczyłam, bo wiem, że na pewno przyda mi się to w mojej przyszłej pracy.

Czym zajmowałaś się na codzień?
Na co dzień zajmowałyśmy się głównie administracją PPC. Miałyśmy do nadrobienia zaległości administracyjne z kilku lat. W ostateczności ulepszyłyśmy zaplecze formalne klubu. Nadałyśmy ostateczny kształt bazie danych członków, założyłyśmy każdemu teczki. Potem już tylko co jakiś czas wprowadzałyśmy nowe informacje do bazy, zarządzałyśmy korespondencją mailową, podtrzymując kontakt z naszymi członkami oraz klientami. Do naszych obowiązków należało też aktualizowanie strony internetowej PPC. Oprócz typowych zadań administracyjnych pisałyśmy artykuły psychologiczne, brałyśmy udział w warsztatach organizowanych przez sekcję szkoleniową PPC, spotykałyśmy się z członkiniami Rady PPC by omówić proces naszej pracy, pomogłyśmy przy organizacji dnia dziecka w polskim przedszkolu, stworzyłyśmy przewodnik po praktykach i przede wszystkim dostałyśmy do zrealizowania własny projekt (w naszym przypadku postanowiłyśmy, że będzie to szkolenie).

Jakieś niespodzianki?
Dla mnie jedynym zaskoczeniem było to jak sprawnie zarządzana jest tak młoda organizacja wolontaryjna, jaką jest PPC.

Jak możemy ulepszyć praktyki studenckie na przyszłość?
Byłyśmy pierwszymi praktykantkami w PPC i wiem, że na naszym przykładzie Rada PPC już wprowadziła pierwsze innowacje w systemie odbywania praktyk, jak chociażby proces rekrutacji. Wydaje mi się, że ważne jest, aby każdy przyszły psycholog, czy kliniczny czy zarządzania, znalazł tu coś dla siebie.

Jeśli po powrocie do Polski ktoś zapyta o PPC - co to za organizacja i dlaczego warto odbyć w niej praktykę - co odpowiesz?
PPC to organizacja wolontaryjna zrzeszająca polskich psychologów w UK. Warto odbyć tam praktykę chociażby ze względu na to, by przyjrzeć się jak zarządzane jest PPC i jak wygląda sprawna komunikacja w tej organizacji. Oprócz tego niewątpliwym atutem jest szeroki wachlarz projektów prowadzonych przez członków klubu a także możliwość przeprowadzenia własnych projektów. Niepowtarzalny jest także klimat współpracy i zaangażowania panujący w Klubie.

Czy kiedyś wrócisz do Londynu?
Teraz już nie wykluczam takiej możliwości.

Jakie 3 kluczowe rady masz dla osob zainteresowanych praktykami w PPC?
1) Nie obawiać się obowiązków administracyjnych-wykonywanie takich czynności uczy organizacji pracy, zarządzania swoim czasem a także na pewno przyda nam się w naszej przyszłej pracy
2)Dobrze jest znaleźć sobie lokum w pobliżu biura PPC. My tego nie zrobiłyśmy i dziennie traciłyśmy na dojazd w tą i z powrotem ok. 3 godz.
3) Nie bać się wychodzić z inicjatywą i najlepiej już przed przyjazdem przemyśleć sobie, co chciałoby się robić i jakie projekty przeprowadzić.